Nowiny Zabrzańskie

Posłanka pyta o schrony

Udostępnij swoim znajomym:

Czy w Zabrzu są schrony? Oczywiście, przy większości osiedli z połowy XX wieku są. Inna sprawa, że zwykle są zamknięte, nieużywane lub zawalone gratami mieszkańców, ponieważ zazwyczaj wchodzi się do nich przez piwnice. Kilka dni temu posłanka Wanda Nowicka wystąpiła do największych miast swojego okręgu wyborczego z zapytaniem o schrony znajdujące się na ich terenie. Zapytanie trafiło m.in. do Urzędu Miejskiego w Zabrzu.

Reklama

Wanda Nowicka domaga się m.in. informacji w jakim stanie są schrony, czy ludność cywilna została dostatecznie dobrze poinformowana o ich istnieniu oraz jakie działania podjęły władze miast, żeby przywrócić ich ewentualną funkcjonalność i udostępnić w przypadku zagrożenia z ziemi lub powietrza.

– Moje wystąpienie jest spowodowane wojną w Ukrainie oraz troską o zdrowie i życie mieszkańców/ek, ponieważ województwo śląskie jako region bardziej uprzemysłowiony i zaludniony w Polsce, jest szczególnie narażony na wszelkiego rodzaju ataki. Istnieje niewielkie, lecz znaczące ryzyko eskalacji wojny i wciągnięcia w nią również naszego kraju. W tej sytuacji utrzymanie bezpieczeństwa ludności cywilnej powinno stać się priorytetem władzy centralnej i samorządowej, ponieważ ludzie muszą mieć gdzie schować się przed grożącym im z nieba i ziemi niebezpieczeństwem – pisze posłanka do prezydentów śląskich miast.

Wanda Nowicka w swoim piśmie zadaje 10 konkretnych pytań:

Czy każdy z mieszkańców/ek ma zagwarantowany dostęp do schronu, ile jest takich obiektów i ile może się w nich zmieścić osób?
Czy w związku z wydarzeniami w Ukrainie miasto podjęło działania na rzecz sprawdzenia i ewentualnej poprawy funkcjonalności schronów na terenie miasta?
Czy władze miasta podejmowały w minionych latach działania poprawiające stan techniczny schronów znajdujących się w rękach miasta?
Czy władze miasta w związku z wydarzeniami w Ukrainie zleciły przegląd schronów znajdujących się na terenie miasta?
Ile osób może uzyskać schronienie w obiektach tego typu na terenie miasta i jaka jest przeciętna odległość od schronu od budynków mieszkalnych?
Czy władze miasta pozostają w kontakcie ze wspólnotami oraz spółdzielniami zarządzającymi budynkami, w których mogą się potencjalnie znajdować miejsca schronienia ludności?
Czy w mieście znajdują się publicznie dostępne schrony (szczególnie w jego centrum), gdzie może się spontanicznie schronić ludność cywilna – czy są zdatne do użytku, gdzie się znajdują?
Czy władze miasta planują przeprowadzenie akcji informującej o miejscach, w których ludzie mogą się schronić w przypadku pojawienia się niebezpieczeństwa?
Czy władze miasta planują przeprowadzenie próbnych alarmów?
Czy szpitale miejskie wyposażone są w bezpieczne przestrzenie, do których można przenieść pacjentów w przypadku pojawienia się takiej konieczności?

Czekamy na odpowiedzi.

Zdjęcie ilustracyjne

Reklama

Udostępnij swoim znajomym:
Reklama