Nowiny Zabrzańskie

Górnik wygrywa w Gliwicach po dwóch godzinach gry

Udostępnij swoim znajomym:

Niemal 25 lat kibice zabrzańskiego klubu czekali na zwycięstwo swojej drużyny po rzutach karnych podczas rozgrywek Pucharu Polski. Długa seria została przerwana po decydującym strzale Roberta Dadoka, ustalającego wynik meczu z Piastem Gliwice na 4:2.

Reklama

 Spotkanie prowadzone przez sędziego Jarzębka pomimo kiepskiego stanu murawy mogło się podobać. Drużyna Jana Urbana miała pomysł na to spotkanie i konsekwentnie go realizowała. Szeroko ustawieni wahadłowi skutecznie poszerzali pole gry trójkolorowych, jednocześnie sprawiając sporo problemów bocznym obrońcom Piasta. W pierwszej połowie Jules Mvondo kierował tempem gry Górnika, inteligentnie przerzucając piłkę do Dadoka, czy też Janży. Schematy dobrze znane przez oponentów zabrzan dalej się sprawdzały. W ciągu kilku minut dobrą sytuację miał Krawczyk, uderzając z głowy oraz Mateusz Cholewiak. Drugi kwadrans pierwszej części meczu zdecydowanie należał do gości, którzy długimi fragmentami nie pozwolili wyjść z własnej szesnastki Piastowi. Do przypieczętowania przewagi zabrakło jedynie gola.

Druga połowa spotkania charakteryzowała się sporym chaosem oraz brakiem możliwości wymienienia choćby kilku celnych podań przez coraz bardziej zniszczoną nawierzchnię. W takich warunkach piłkarze Waldemara Fornalika  kilka razy zagrozili bramce Sandomierskiego wykorzystując bierność obrońców Górnika. Dwadzieścia minut przed końcem spotkania za niewidocznego Krawczyka i Cholewiaka trener Urban wprowadził Podolskiego oraz Nowaka. “Poldi” szukał kolegów na boisku kilkoma przerzutami, jednak bez skutku. Pod koniec spotkania strzał w rękawice Placha zdążył jeszcze oddać Nowak. Dogrywka była najciekawszym fragmentem środowego spotkania. Piłkarze wiedząc, że nie mają już nic do stracenia ruszyli do ataku – oddając na swoje bramki po aż 9 strzałów celnych. Sytuacje miał zarówno Piast jak i Górnik. Po 120 minutach sędzia zarządził konkurs jedenastek. Sztab trójkolorowych uważnie przekazywał notatki Sandomierskiemu, a drużyna konsultowała się z Janem Urbanem. Zaczął Nowak, uderzając pewnie przy słupku, następnie bramkarz Górnika popisał się dwoma fenomenalnymi interwencjami, tworząc bramkową przewagę. Serię zakończył Dadok strzelając w róg bramki Placha. Początkowo krytykowany były zawodnik Stali Mielec dał sporo satysfakcji naszym kibicom zasiadającym w sektorze gości. Wyeliminowanie derbowego rywala po rzutach karnych może dać dodatkową energię Górnikom, którzy już na początku marca zmierzą się przy Roosevelta z Lechem Poznań. Zwycięzca tego meczu dostanie się do półfinałów, będąc tylko 90 minut od finału na Stadionie Narodowym.

 

Piast Gliwice – Górnik Zabrze 0:0 (0:0) karne 2:4

 

Skład wyjściowy: Sandomierski – Szymański – Janicki – Wiśniewski (K)- Janża – Mvondo – Kubica – Pawłowski – Cholewiak – Dadok – Krawczyk

Foto: gornikzabrze.pl

Cyprian Gibuła

Reklama

Udostępnij swoim znajomym:
Reklama