Nowiny Zabrzańskie

O znęcaniu się nad zwierzętami

Udostępnij swoim znajomym:

Kontynuujemy nasz cykl o ochronie zwierząt, przygotowywany wspólnie z zabrzańskim oddziałem Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Dziś – o znęcaniu się nad zwierzętami. 

Reklama

. O tym czym jest znęcanie a czym nie, w świetle polskiego prawa decyduje sąd na podstawie Ustawy o ochronie zwierząt. To zdanie jest bardzo ważne, ponieważ za każdym razem, gdy inspektorzy przygotowują jakikolwiek tekst dotyczący interwencji, o fakcie znęcania się piszą jedynie w momencie wydania wyroku. Przed tym mogą oni mówić o podejrzeniu znęcania się lub podejrzeniu popełnienia przestępstwa. To rozróżnienie jest bardzo ważne, ponieważ żaden inspektor społeczny nie ma uprawnień do wydawania wyroków i stwierdzenia, że dana osoba jest oprawcą lub jest winna znęcania się nad zwierzętami. Zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt inspektor może dokonać odbioru w przypadku gdy istnieją obiektywne przesłanki potwierdzające zagrożenie życia zwierzęcia.

Do takiego przypadku należała na przykład bardzo głośna sprawa dotycząca owczarka podhalańskiego o imieniu Pawełek.

W przypadku tego psiaka, żaden z inspektorów nie miał najmniejszej wątpliwości, że doszło do znęcania. Jednak wbrew obiegowej opinii nie chodziło tutaj o zadanie tych obrażeń, ponieważ po dziś dzień nie wiadomo do końca jak do nich doszło. Znęcaniem się było nieudzielenie pomocy weterynaryjnej zwierzęciu i dopuszczenie do stanu, w którym się znalazł. Pomimo tego, że sprawa dla inspektorów była oczywista to została umorzona i gdyby nie złożone zażalenie to do wydania wyroku nigdy by nie doszło. W przypadku Pawełka osoby działające w TOZ mają podwójną satysfakcję, ponieważ w sprawie został wydany wyrok skazujący parę opiekunów, a sam psiak doszedł do zdrowia i znalazł kochającą rodzinę.  

A czy znęcaniem jest nie leczenia zwierzęcia ze złamaną łapą?

Otóż na ten moment nie możemy napisać, że jest to znęcanie ponieważ sprawa została umorzona przez zabrzańską prokuraturę, która stwierdziła że dwudniowa zwłoka w leczeniu złamanej łapy nie jest wystarczająco długim okresem potwierdzającym znęcanie i możliwe, że gdyby nie interwencje inspektorów TOZ to jednak właściciele suczki zdecydowaliby się jej pomóc.

Jak można zauważyć na kanwie obydwu tych przypadków pomimo, że z pozoru są takie same, to nie ma jednej zasady co do znęcania i bardzo dużo zależy od interpretacji obowiązujących przepisów. Zgłaszając interwencje do inspektoratu musimy zawsze pamiętać o tym, że inspektorzy nie działają według własnej opinii, ale zawsze w ramach obowiązującego prawa oraz dostępnego materiału dowodowego. Dlatego czasami zdarza się, że pomimo otrzymywanych zgłoszeń nie są oni w stanie odebrać zwierzęcia, ponieważ nie ma ku temu podstaw.

Jeszcze innym przypadkiem są zgłoszenia dotyczące zbyt niskiego standardu opieki. Dochodziło już do zgłoszeń, w których jako znęcanie przedstawiano podawanie karmy marketowej jakości zwierzęciu lub wyprowadzanie go na zbyt krótkie spacery lub zbytnie zmęczenie poprzez jazdę na rowerze. W tego typu przypadkach inspektorzy nie mają podstaw do reagowania, ale wtedy bardzo często słyszą pytanie, czy takie działanie na rzecz zwierząt jest odpowiednie? I tutaj docieramy do odpowiedzi na fundamentalne pytanie czy rzeczy nieodpowiednie dla zwierzęcia są równoznaczne ze znęcaniem się? Odpowiedź na to pytanie pozostawiamy czytelnikom. Na koniec przedstawimy jedynie przemyślenie jednego z zabrzańskich inspektorów.

Inspektorat społeczny zajmuje się głównie zwierzętami, które zostały już pokrzywdzone. Większość dyskusji wokół praw zwierząt opiera się na karaniu sprawców i zwiększaniu praw zwierząt. Jest to błędna strategia ponieważ osoby które łamią prawo bardzo często go nie znają i nie ma ono dla nich znaczenia. Poza tym kto ma pilnować przestrzegania tego prawa?

Prawdziwą zmianą dla zwierząt jest zmiana światopoglądowa i edukacyjna. Dopiero prawdziwa zmiana społeczna przyczyni się do poprawy losu wszystkich zwierząt. Nigdy nie będzie tak mocnej organizacji społecznej, która będzie w stanie wszystkich kontrolować, bo nie o to w tym wszystkim chodzi. Prawdziwym sukcesem będzie osoba, która opiekując się kotem i psem będzie dostrzegała jego realne potrzeby z własnej inicjatywy, a nie z powodu obawy przed karą. Dlatego bardzo nas cieszy, że każdego roku liczba odpowiedzialnych właścicieli niezmiennie rośnie!

Michael Bizuk

 

Wcześniej pisaliśmy o inspektoracie społecznym, tekst można przeczytać pod tym linkiem:

https://tiny.pl/9cvvg

Reklama

Udostępnij swoim znajomym:
Reklama