Nowiny Zabrzańskie

Marihuana na poczcie

Udostępnij swoim znajomym:

Funkcjonariusze śląskiej KAS zabezpieczyli w sortowni Poczty Polskiej w Zabrzu prawie 1 kg suszu marihuany. Przesyłka została wysłana z południowej Afryki.

Reklama

Susz był zapakowany w cztery worki z tworzywa sztucznego. Przesyłka wysłana z południowej Afryki miała trafić do odbiorcy w Małopolsce. Badania laboratoryjne wykazały, że ujawniona substancja to marihuana o zawartość THC o stężeniu powyżej 15% . Zabezpieczona przesyłka trafiła już na policję. Dalsze postępowanie w tej sprawie poprowadzi śląska KAS.

Zgodnie z przepisami ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii  za przywóz środków odurzających, substancji psychotropowych, nowych substancji psychoaktywnych lub słomy makowej, grozi wysoka kara grzywny i kara pozbawienia wolności do lat 5.

– Funkcjonariusze śląskiej Krajowej Administracji Skarbowej kontrolują zagraniczne przesyłki pocztowe oraz kurierskie. W Zabrzu działa jeden z największych w Polsce Oddziałów Celnych Pocztowych, który specjalizuje się w odprawie paczek pocztowych importowanych. Funkcjonariusze śląskiej KAS sprawdzają wszystkie przesyłki z krajów trzecich, czyli spoza Unii Europejskiej, adresowane do mieszkańców województw: śląskiego, opolskiego, dolnośląskiego, a nawet małopolskiego. Do Zabrza trafiają przesyłki pocztowe z najbardziej odległych zakątków świata. W paczkach mundurowi znajdują dziecięce zabawki, odzież, obuwie, telefony komórkowe, płyty kompaktowe, elektronikę, kosmetyki. Czasem w paczce przesyłane są żywe zwierzęta i rośliny. Funkcjonariusze KAS specjalizują w rozpoznawaniu gatunków roślin i zwierząt, które zagrożone są wyginięciem i podlegają ochronie zgodnie z Konwencją CITES. Potrafią rozpoznać wyroby, które zawierają elementy z kości słoniowej, skóry pantery, pytona, czy też innych zwierząt podlegających ochronie. Zdarzają się suplementy diety, które w swym składzie posiadają sproszkowane kości tygrysa, czy żółć renifera. Każda paczka poddana kontroli jest przepuszczana przez urządzenie rentgenowskie. Coraz częściej w paczkach, które podlegają kontroli znajdują się leki i środki odurzające. Ze statystyk wynika, że Polacy najchętniej kupują preparaty stymulujące czy też odchudzające. Zwykle wysyłane są z Pakistanu, Indii, Chin. Opakowania takich specyfików nie zawierają żadnych informacji o składzie, czy skutkach ubocznych – relacjonuje Grażyna Kmiecik, ekspert Służby Celno-Skarbowej. 

Reklama

Udostępnij swoim znajomym:
Reklama