Nowiny Zabrzańskie

O wrażliwości zabrzan z Zaborza

Udostępnij swoim znajomym:

selective focus photography of woman holding yellow petaled flowers
fot. unsplash.com
To przypadek warty opisania, bo na przekór utartym opiniom o społecznej znieczulicy. W Zaborzu, lokatorzy dużego bloku długo, sumiennie i w gotowości do dalszego działania pomagali sąsiadowi, chorującemu psychicznie. Dziś osoba jest pod opieką lekarzy i Środowiskowego Domu Samopomocy w Zabrzu. Pracowników tego drugiego ujęła postawa zabrzan z Zaborza. Proszą, by informować ich o osobach chorujących psychicznie i przewlekle (m.in. na depresję, schizofrenię, chorobę dwubiegunową), potrzebujących wsparcia i pomocy.
– Jesteśmy pod wrażeniem postawy mieszkańców Zaborza, tym bardziej, że mamy do czynienia z lokatorami bloku, miejsca, w którym łatwo o anonimowość i w którym łatwiej nie widzieć problemów innych – mówi Bogusława Bębnik, psycholożka z  Środowiskowego Domu Samopomocy w Zabrzu.
Bohaterami opowieści z Zaborza, z optymistycznym przesłaniem, jest chory i samotny zabrzanin oraz wspierający go sąsiedzi. Mężczyzna, mimo kłopotów ze zdrowiem pracował oraz długo i dobrze sobie sam radził. Jego stan się pogorszył, gdy przeszedł na emeryturę. Zamknięcie w czterech ścianach wzmogło chorobę. Lokatorzy bloku, którzy dostrzegli problemy, pomagali sąsiadowi na co dzień. Nie przestali nawet wtedy, gdy gotując, zaprószył ogień, ryzykując ich bezpieczeństwem.
-Do szpitala, gdzie teraz przebywa zabrał go sąsiad. Gdy zajęliśmy się mężczyzną, lokatorzy z nami współpracowali. Teraz czekają na jego powrót, gotowi do dalszej pomocy. I to jest wspaniałe. Liczymy, że inni zabrzanie też nie będą obojętni na los tych, którzy potrzebują fachowego, psychologicznego wsparcia i będą nas o nich informować – dodaje Bogusława Bębnik.
Informacje o SDS znajdują się na stronie internetowej http://sds.miastozabrze.pl/  oraz na FB https://www.facebook.com/profile.php?id=100068431100898&show_switched_toast=true

 

 

 

 

 

 


Udostępnij swoim znajomym:
Reklama