Nowiny Zabrzańskie

Dzielą pieniądze dla działkowców

Udostępnij swoim znajomym:

green plant in clear glass vase

Dzielenie pieniędzy między działkowcami rozpoczęło się. Pięcioosobowa komisja, pod przewodnictwem wiceprezydenta Zabrza, Krzysztofa Lewandowskiego pierwsze posiedzenie ma już za sobą. Efekty jej działań, czyli ile – komu, mają zostać ogłoszone do końca maja. I to tyle pewnych informacji. O szczegółach nikt nie chce mówić.

Reklama

– Prosiłam o możliwość obserwowania obrad. Nie rozumiem, dlaczego nie poinformowano mnie o terminie pierwszych. Mam nadzieję, że kolejnym będą mogła się przysłuchiwać – mówiła 17 maja, podczas sesji Rady Miasta Urszula Potyka z klubu Koligacji Obywatelskiej – Nowego Zabrza.

Urzędnicy zasiadający w komisji nie chcą rozmawiać o swoich ustaleniach, Czesław Zdechlikiewicz, koordynator Centrum Organizacji Pozarządowych, również włączony do tego grona był nieobecny podczas pierwszego spotkania, a Dawid Wowra, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego nie udzielił odpowiedzi na pytania o rezultaty kwietniowych obrad.

Pozostają więc tylko nieoficjalne informacje, a te tak obrazują sytuację: do komisji wpłynęło 9 wniosków, których autorami są m.in. rodzinne ogrody działkowe Biała Roża w Zaborzu, Wiśnia w Kończycach, Słoneczne Wzgórze z osiedla Kotarbińskiego, Zacisze z Helenki, Webera z Centrum Południe.  Wnioski mają dotyczyć głównie instalacji oświetlenia solarnego, inwestycji w ogrodzenie i zmianę systemu ogrzewania na ekologiczny w domach działkowca, znajdujących się na terenie ROD. Podobno aż 6 z nich zawiera prośbę o wsparcie przedsięwzięcia kwotą 50 tys. zł, czyli maksymalną, zaakceptowaną w uchwale Rady Miasta. Do podziału w tegorocznej puli jest 200 tys. zł. Działkowcy liczą jednak po cichu, że budżet dla nich będzie większy.

ROD pieniądze w budżecie miasta mają zagwarantowane od lutego. Wówczas, podczas sesji Rady Miasta stała się rzecz zaskakująca: projekt uchwały o finansowym wsparciu działkowców, przygotowany przez klub Skutecznych dla Zabrza nie tylko poparł opozycyjny klub KO-Nowe Zabrze, ale i przelicytował go. Maksymalną kwotę dofinansowania, przyznawanego co 2 lata podniesiono z 40 do 50 tys. zł. Gdyby rządzący miastem chcieli obdarować nią wszystkie rodzinne ogrody, a  jest  ich w Zabrzu 30, z miejskiej kasy, w ciągu 2 lat musieliby wydać 1,5 mln zł.

Inicjatorem regularnego, finansowego wspierania działkowców był Leszek Bucki, prezes ROD Wiśnia w Kończycach oraz przewodniczący Delegatury Rejonowej Okręgu Śląskiego Polskiego Związku Działkowców. Pomysł tłumaczy, co oczywiste, licznymi potrzebami ogrodów, ale również faktem, że pielęgnowane i uprawiane przez nie tereny służą wszystkim. – Alejki, place między działkami są dostępne dla każdego. Zabrzanie tam spacerują, a dzieci spędzają czas na placach zabaw. ROD-y dysponują własnymi pieniędzmi, jednak jest ich zbyt mało, by przeprowadzać gruntowne remonty. Znajdujące się na naszych terenach domy działkowca, budowane w latach50., nadal służące społecznościom lokalnym, wymagają inwestycji, m.in. wymiany ogrzewania na ekologiczne. Podobnie jak sieci wodociągowe, instalacje elektryczne. Dzięki wsparciu miasta, wreszcie mamy szansę, by realnie zmieniać działkową rzeczywistość – mówił Nowinom.

Reklama

Udostępnij swoim znajomym:
Reklama