Nowiny Zabrzańskie

DTŚ pod obserwacją

Udostępnij swoim znajomym:

Od oddania do użytku Drogowej Trasy Średnicowej, od centrum Zabrza do granicy z Gliwicami, w sierpniu ubiegłego roku, kierowcy skarżyli się, że odcinek drogi, poprowadzony po nasypach, jest pofałdowany. Teraz wiadomo już, że winne są procesy chemiczne, zachodzące w materiale użytym do budowy nasypów. Wykonawca naprawi to w ramach gwarancji, ale… dopiero w przyszłym roku.
Ten odcinek budowało konsorcjum firm Eurovia Polska i Przedsiębiorstwa Remontów Ulic i Mostów z Gliwic. Umowa opiewała na 184,1 mln zł. Został oddany do użytku na początku sierpnia 2014 r. Zaraz potem okazało się, że nawierzchnia na części drogi jest pofałdowana. W ramach poprawy bezpieczeństwa jazdy frezowano fragmenty nawierzchni, w niektórych miejscach umacniano obsuwające się skarpy i korygowano ekrany dźwiękochłonne. Niewiele to dało.
– Na dziś nikt nie jest pewny, czy procesy chemiczne pod nawierzchnia są już zakończone. Wolimy, by przez najbliższe miesiące było to monitorowane. Potem firma naprawi to w ramach gwarancji. To nie jest jednak tak, że do tego czasu będziemy się tylko przyglądać. Robimy robocze przeglądy, podczas których sprawdzamy nie tylko bezpieczeństwo, ale i komfort jazdy. Jeżeli uznamy, że nie jest zadowalający, nawierzchnia w tych miejscach zostanie dofrezowana – mówił Kazimierz Ladziński, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg i Infrastruktury Informatycznej.
Więcej o sprawie w papierowym wydaniu Nowin.

Reklama
Reklama

Udostępnij swoim znajomym:
Reklama