Nowiny Zabrzańskie

Wróg, który atakuje nagle

Udostępnij swoim znajomym:

Udar mózgu jest najczęstszą przyczyną inwalidztwa wśród dorosłych. Większa świadomość społeczna i szybka pomoc medyczna mogą pomóc w zmianie tej statystyki.
Kto racjonalnie się odżywia i nie pali papierosów ma szansę na życie w zdrowiu. Także na uniknięcie udaru mózgowego. Ryzyko jego wystąpienia, jak w innych chorobach podnoszą m.in. nadciśnienie, wysoki poziom cholesterolu, otyłość. Niestety, zdrowy styl życia to jedyna profilaktyka, którą w przypadku udarów można zastosować. Bywa, że doświadczającego go osoby mogą nawet nie wiedzieć, że w ich mózgu dzieją się złe rzeczy.
– Chcemy usprawnić system opieki nad chorymi z udarem. Zaczęliśmy od pogotowia, informując ratowników, lekarzy o tym jak go rozpoznawać, jak ważna jest szybka pomoc. Tkanki mózgu obumierają znacznie szybciej niż inne w naszym organizmie, dlatego każda minuta zwłoki w leczeniu może spowodować nieodwracalne następstwa. Wprowadziliśmy „telefon udarowy” dla zespołów karetek, pozwalający na bezpośrednie połączenie z lekarzem dyżurującym w oddziale udarowym. Wszystko po to, by nie wydłużać czasu od diagnozy do leczenia – mówi dr Maciej Wawrzyńczyk, neurolog w Szpitalu Klinicznym nr 1.
Udar mózgowy to zaburzenia w ukrwieniu mózgu, powodujące jego nieprawidłowe funkcjonowanie. Większość przypadków, od 80 do 85 proc. spowodowanych jest jego niedokrwieniem, czyli sytuacją, gdy jedno z naczyń zamyka się lub zostaje zablokowane przez zakrzep, zator. Pozostałe, krwotoczne, popularnie nazywane wylewami są konsekwencją pęknięcia naczynia. Sącząca się wówczas krew uszkadza tkanki mózgu.
– W skutecznym leczeniu udarów liczy się przede wszystkim czas transportu chorego do szpitala i to o jego skrócenie walczymy. Ważne jest podniesienie świadomości społecznej. Zdarza się, że ignorujemy pierwsze objawy zwiastujące nadejście udaru. Tymczasem, interwencja lekarska mogłaby go wyprzedzić i mu zapobiec – wyjaśnia dr Maciej Wawrzyńczyk.
A co powinno niepokoić? Częściowe lub całkowite osłabienie jednej części ciała, jej niedowład lub porażenie, zaburzenia mowy, nagłe zaniewidzenie oraz niezwykle silny ból głowy. Bywa, że szybko ustępują, a pacjenci je lekceważą. Niestety, od chwili ich wystąpienia do udaru chorego dzielą minuty, czasem godziny. W takich sytuacjach, zamiast machać ręką natychmiast należy wyzwać pogotowie, w żadnym razie nie umawiać wizyty u lekarza rodzinnego, bo to wydłuża moment przyjęcia do szpitala.
Skuteczne leczenie udaru mózgowego oznacza dziś nie tylko pokonanie śmierci, ale przede wszystkim jak najwyższy komfort życia po leczeniu. – W naszym oddziale udarowym od 10 lat stosujemy terapię trombolityczną. To podawanie leku rozpuszczającego zatory. Jest jednak podstawowy warunek jej zastosowania – chory musi zmieścić się w tzw. oknie terapeutycznym, czyli trafić w ręce lekarzy, specjalistów od udarów w ciągu 4,5 godziny od  wystąpienia choroby. Wtedy lek przynosi największe efekty. W 2013 roku, w naszym szpitalu leczenie trombolityczne zastosowaliśmy u 13 proc. pacjentów. Dzięki niemu uzyskaliśmy lepszy efekt niż u chorych, u których nie było ono możliwe. Liczymy, że usprawnienie działania służb medycznych, dotyczące udarów pozwoli na zwiększenie tej liczby – mówi dr Maciej Wawrzyńczyk.
Oddziały udarowe to najlepsze miejsce do leczenia pacjentów z zaburzeniami ukrwienia mózgu. W Zabrzu jedyny taki znajduje się w Szpitalu Klinicznym nr 1. – Pacjent z podejrzeniem udaru od razu badany jest przez neurologa. Jeśli wstępna diagnoza zostanie potwierdzona, przeprowadzamy tomografię komputerową, by sprawdzić, czy przyczyną objawów jest zakrzep lub zator, czy krwotok, czyli wylew – dodaje dr Maciej Wawrzyńczyk.
Udar mózgu nadal jest najczęstszą przyczyną trwałego inwalidztwa wśród dorosłych oraz trzecią pod względem częstości zgonów.

Reklama
Reklama

Udostępnij swoim znajomym:
Reklama