Nowiny Zabrzańskie

Tłok na kierunkach medycznych. Politechnika i WST mniej oblegane

Udostępnij swoim znajomym:

Na zabrzańskich wydziałach Politechniki Śląskiej i Wyższej Szkoły Technicznej miejsca wciąż czekają na studentów. Problemów z ich zapełnieniem nie miał tylko Śląski Uniwersytet Medyczny, kształcący w naszym mieście lekarzy i ratowników medycznych.

Niewykluczone, że Politechnika Śląska i prywatna Wyższa Szkoła Techniczna z Katowic, które w Zabrzu prowadzą swoje wydziały dotkliwie odczują obecną sytuację na rynku edukacyjnym: niż demograficzny połączony ze słabym wynikiem maturalnym tegorocznych absolwentów szkół ponadgimnazjalnych. W porównaniu z 2013 rokiem, aż 10 proc. mniej polskich maturzystów zanotowało sukces podczas egzaminu dojrzałości (71 proc.), zaś w Zabrzu niespełna 69 proc. (pisaliśmy o tym  w NZ 27 z 3.07.). Dlatego obydwie uczelnie – Politechnika i WST stają frontem do klienta wydłużając do maksimum termin rekrutacji. Problemu z zapełnieniem miejsc nie będzie miał natomiast Śląski Uniwersytet Medyczny, którego wydział lekarski z oddziałem lekarsko – dentystycznym znów przeżywa oblężenie. Wkrótce jednak na regionalnym rynku uczelnia kształcąca medyków może zyskać konkurencję. Odpłatnie przyszłych lekarzy chce formować WST. Kiedy katowicka uczelnia wyjmie tego asa z rękawa – bo tak jest postrzegany nowy, planowany kierunek – nie wiadomo. O dopełnienie formalności związanych z nim stara się od dawna.
– W Zabrzu prowadzimy Wydział Mediów, Aktorstwa i Reżyserii. Wśród wykładowców są prof. Zofia Kucówna i prof. Edward Linde – Lubaszenko.  Egzaminy na aktorstwo zaplanowaliśmy na 15 i 17 września. Termin zamknięcia list studentów dyktują nam warunki rynkowe. Nauka w naszej uczelni jest płatna, więc zazwyczaj studenci w pierwszej kolejności wybierają  na studia państwowe, mimo równie wysokiej jakości nauczenia na prywatnych – mówi Paweł Mikos, kierownik działu promocji i rozwoju WST.
Ale to nie aktorstwo, ze znanymi nazwiskami ma być hitem edukacyjnym uczelni z Katowic. Jej władze stawiają na wydział lekarski. – Dopełnienie formalności nie jest łatwą sprawą. Mamy jednak nadzieję, że w końcu sprostamy wymaganiom, uzyskamy zgodę Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Państwowej Komisji Akredytacyjne i w przyszłym roku akademickim będziemy mogli przyjąć pierwszych studentów. Z kadrą nie mamy problemu, dysponujemy nawet rezerwami – dodaje Paweł Mikos.
Dr Andrzej Polewczyk, prodziekan ds. studenckich na Wydziale Organizacji i Zarządzania Politechniki chwali tegorocznych maturzystów za zdolności analizowania rynku pracy. – Zakończyliśmy już rekrutację na kierunkach logistyka i administracja. W  pierwszym przypadku specjaliści są poszukiwani przez pracodawców, a popularność drugiego wynika z ilości miejsc pracy w urzędniczym sektorze. Tam przybywa ich najszybciej i najwięcej. Niestety, skutki niżu demograficznego i kiepskiego wyniku maturalnego nasz wydział też odczuje. Na kierunkach kształcących tzw. miękkie kompetencje, jak socjologia czy zarządzanie są jeszcze wolne miejsca. Liczymy jednak, że strzałem w dziesiątkę okażą się dwie nowe specjalności na zarządzaniu – zarządzanie hotelem oraz zarządzanie obiektem hotelowym, realizowane we współpracy z zabrzańskim Diamentem. Ich niewątpliwym atutem będzie duża ilość zajęć praktycznych. Ostatecznie rekrutację zakończymy we wrześniu. Choć dla uczelni to prawdziwa mordęga organizacyjna, stawiamy na wygodę naszych przyszłych studentów – wyjaśnia dr Andrzej Polewczyk.
Na zabrzańskim rynku wyższych uczeni tylko Śląski Uniwersytet Medyczny nie może narzekać na brak chcących uczyć się w jego ławach. I dlatego rekrutacja kończy się tam już 8 lipca. – Na kierunku lekarskim mamy około 1400 kandydatów, czyli 6,6 osoby na miejsce. Na lekarsko – dentystycznym padł  rekord – o jedno miejsce ubiega się 23 absolwentów szkół ponadgimnazjalnych. Ratownictwo medyczne chciałoby studiować  około 160 osób, czyli na jedno miejsce przypada 2,3 kandydata – mówi Agata Kalafarska, rzecznik ŚUM.

Reklama
Reklama

Udostępnij swoim znajomym:
Reklama