No to po punkcie! Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze 1:1 (0:1) - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

No to po punkcie! Lechia Gdańsk – Górnik Zabrze 1:1 (0:1)

Zabrzanie objęli prowadzenie po strzale niezawodnego Igora Angulo. Wyrównał w drugiej połowie Marco Paixao.

W pierwszej połowie przewagę miała Lechia, ale to Górnik stwarzał groźniejsze sytuacje. Efektem było siedem strzałów na bramkę gdańszczan, a tylko dwa uderzenia w odpowiedzi. Nie obyło się bez kontrowersji – ze stałego fragmentu gry, piłkę wrzucił Damian Łukasik. Uczynił to na tyle głęboko, że musiał interweniować Tomasz Loska. Piłkarze Lechii sygnalizowali, że złapał piłkę poza linią bramkową, ale sędzia nie dopatrzył się przewinienia golkipera Górnika. Tuż przed przerwą, po wyrzuceniu piłki z autu przez Rafała Kurzawę, futbolówkę do Igora Angulo odegrał Łukasz Wolsztyński, a Hiszpan pokonał Dusana Kuciaka. W 57 minucie Lechia doprowadziła do wyrównania. Mateusz Wieteska, po dośrodkowaniu Flavio Paixao, zagrał piłkę ręką, a arbiter podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Marco Paixao. Dziesięć minut później, gospodarze mogli objąć prowadzenie – Sławomir Peszko dogrywał piłkę w pole karne do Grzegorza Kuświka, ale zawodnik Lechii nie zdołał strzelić z kilku metrów na bramkę drużyny z Zabrza.

Pod koniec spotkania doskonałą okazję do zdobycia zwycięskiej bramki miał zespół z Trójmiasta. Piłkę dośrodkował Sebastian Mila, ale wchodzący w pole karne Peszko zamiast strzelać na bramkę Górnika, zderzył się z Marco Paixao.


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud