Lotto Ekstraklasa: Górnik Zabrze - Legia Warszawa 1:2 (1:0) [ZDJĘCIA] - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Lotto Ekstraklasa: Górnik Zabrze – Legia Warszawa 1:2 (1:0) [ZDJĘCIA]

Wynik meczu otworzył Igor Angulo. Jednak później gole strzelali już tylko goście i po dwóch trafieniach Carlitosa wywieźli z Zabrza komplet punktów.

Górnik od początku meczu bardzo chciał zdobyć gola i gdyby po pierwszej połowie prowadził nawet trzema bramkami, to nikt kto w niedzielny wieczór zasiadł na trybunach, nie mógłby być specjalnie zdziwiony. Scenariusz tego spotkania rzeczywiście układał się korzystnie. Już w 10. minucie Przemysław Wiśniewski zagrał ze środka boiska w pole karne, gdzie Igor Angulo spokojnie przyjął piłkę, ale uderzył obok słupka. W 26. minucie Hiszpan miał kolejną szansę - chciał przelobować Radosława Cierzniaka, lecz bramkarz Legii nie wyszedł z bramki i nie miał problemu ze złapaniem futbolówki. Dwie minuty później kapitan Górnika wpisał się na listę strzelców. Walerian Gwilia zacentrował precyzyjnie z prawej strony, a Angulo z najbliższej odległości skierował piłkę do bramki. Po chwili Angulo miał następną okazję, jednak jego uderzenie głową pewnie wybronił Cierzniak.

W pierwszych minutach drugiej nadal przeważał Górnik. W 48 minucie Gwilia zacentrował z rzutu rożnego, a stojący przy bliższym słupku Angulo oddał strzał głową. Cierzniak nie dał się zaskoczyć.

W 76. minucie Legii udało się wyrównać. Rzut karny, podyktowany po wideoweryfikacji za zagranie ręką Angulo, wykorzystał Carlitos. Po chwili wydawało się, że Górnik znów obejmie prowadzenie. W polu karnym, po interwencji Cierzniaka upadł Gwilia. Gospodarze domagali się rzutu karnego. Jednak VAR okazał się bezlitosny. Gwilia symulował, a zamiast karnego, zobaczył żółtą kartkę. W 87 minucie Carlitos jeszcze raz pokonał bramkarza Górnika. Hiszpan otrzymał piłkę w polu karnym od Iuriego Medeirosa, a następnie precyzyjnym strzałem nie dał Martinowi Chudemu najmniejszych szans. 

56419463_830485507303675_5096920286679269376_n56526692_1250590105095230_2858850117639733248_n56659782_571328456699146_3903120571839283200_n56951152_825792154449825_840348005440684032_n


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud