Lotto Ekstraklasa: Górnik Zabrze - Lech Poznań 3:1 (2:0). Trójkolorowi mistrzem jesieni - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Lotto Ekstraklasa: Górnik Zabrze – Lech Poznań 3:1 (2:0). Trójkolorowi mistrzem jesieni

Dwa gole Igora Angulo i jedno trafienie Szymona Żurkowskiego dały Górnikowi trzy punkty w meczu przesądzającym o tytule mistrza jesieni. Goście zdołali odpowiedzieć ledwie jedną bramką zdobytą przez Christiana Gytkjaera.

Górnik od początku spotkania dyktował warunki. Już 13. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Rafał Janicki sfaulował Daniego Suáreza i sędzia odgwizdał rzut karny. Wykonawcą jedenastki był Igor Angulo. Lech mógł odpowiedzieć trzy minuty później – Darko Jevtić zagrał z lewej strony na 16 metr, ale Radosław Majewski i Christian Gytkjær nie zdołali jednak dojść do piłki, która trafiła w ręce Tomasza Loski. W 22. minucie szansę miał Maciej Gajos, lecz jego uderzenie głową było nieudane. Dwanaście minut później Górnik prowadził już dwoma bramkami – Rafał Kurzawa podał do Żurkowskiego, a ten uderzył z dalszej odległości i nie dał szans bramkarzowi Lecha. 

W 53. minucie niecelny strzał głową oddał Gajos. W następnej akcji Gytkjær zagrał do Majewskiego. Podanie Duńczyka było jednak za mocne. W 62. minucie bramkę zdobył Lech. Majewski zagrał z rzutu rożnego przed pole karne do Jevticia, a ten oddał strzał z powietrza. Tuż przed próbującym interweniować Loską piłkę zdążył dotknąć jeszcze Gytkjær, czym zmylił golkipera zabrzan. Po drugiej stronie boiska Żurkowski popisał się ładnym podaniem do Kądziora, który chciał przelobować Putnockiego. Powołany do reprezentacji Polski skrzydłowy posłał jednak futbolówkę nad poprzeczką. W 71. minucie Maciej Makuszewski podał do Gytkjæra, ale ten strzelił niecelnie. Cztery minuty później Górnik podwyższył swoje prowadzenie – w sytuacji sam na sam z Putnockim znalazł się Angulo i z dużym spokojem zdobył swoją drugą bramkę w tym spotkaniu. W doliczonym czasie okazję do strzelenia drugiego gola miał także Żurkowski, ale dobrą interwencją popisał się Putnocký. 

 


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud