PIŁKA RĘCZNA: PGE Vive Kielce - NMC Górnik Zabrze 33:20 (16:9) - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

PIŁKA RĘCZNA: PGE Vive Kielce – NMC Górnik Zabrze 33:20 (16:9)

Górnicy przegrali aż trzynastoma trafieniami. W pierwszej połowie mecz był dość wyrównany, a obie drużyny mogły popisać się doskonałymi akcjami. Później dominowali jednak już tylko gospodarze.

Zabrzanie walczyli praktycznie jak równy z równym. Brakowało tylko wykończenia akcji, bowiem na najwyższym poziomie od pierwszych sekund grał Sławomir Szmal. Zdawało się, że może jednak zejść z boiska już w 4. minucie po wyjściu z bramki i spotkaniu z Markiem Daćko w polu. Sędziowie jednak nie podzielili opinii obserwatorów i zezwolili na dalszą grę bramkarza. To tylko podcięło skrzydła zabrzanom. Przez kwadrans nie trafili do bramki Vive. Impas strzelecki przełamał dopiero… Martin Galia, dostrzegając pustą bramkę i zdobywając punkt rzutem przez całe boisko. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 16:9.

Goście grali o wiele mniej agresywnie niż jeszcze przed tygodniem w starciu z Puławami. Gwiazdy tamtego spotkania, Iso Sluijters i Alex Tatarincew, byli cieniem samych siebie. Popełniali błędy w ataku i w obronie, gubili piłkę. Na ich obronę można jednak podać doskonałą grę z kołem. Regularnie podawali do Marka Daćki i walnie przyczynili się do jego ośmiu bramek w dziesięciu próbach w całym meczu. Trójkolorowi dosłownie zatrzymali się w gonitwie za remisem w ostatnim kwadransie. Gospodarze prędko powiększyli przewagę z 23:16 do 30:19. Co gorsza, Trójkolorowym zaczęły puszczać nerwy. Wpierw Jurij Gromyko faulował skrzydłowego gospodarzy, Djukica, lecz uniknął kary, bowiem sędziowie nie dojrzeli jego przewinienia. Po wznowieniu jednak fatalnie sfaulował Janca Michał Adamuszek, co okupił wykluczeniem do końca meczu. I nawet gdy wreszcie udało się trafić Górnikom dwudziesty raz, to Vive wykorzystało dwie szybkie kontry i spotkanie ostatecznie zakończyło się 33:20. A wszystko przez aż 23 błędy techniczne zabrzan w ciągu całego meczu…

 

PGE VIVE Kielce – NMC Górnik Zabrze 33:20 (16:9)

PGE VIVE: Szmal, Wałach – Jurecki 2, Bis 3, Kus 1, Aguinagalde, Bielecki 5, Jachlewski 3, Janc 1, Lijewski 5, Jurkiewicz 5, Zorman 3, Mamić, Djukić 1 Karne: 5/7 Kary: 8 min. (Mamić, Bielecki, Aguinagalde, Jurecki – po 2 min.)

NMC Górnik: Galia 1, Kornecki – Gluch 2, Daćko 8, Fąfara, Tomczak 3, Gromyko 1, Sluijters 1, Buszkow, Tatarincew 2, Gliński 1, Gogola, Tokaj, Matuszak, Francik, Adamuszek 1 Karne: 2/2 Kary: 10 min. (Daćko, Sluijters, Gliński, Gluch, Adamuszek – 2 min.)

Sędziowali: K. Habierski, G. Skrobak (Głogów)

 


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud