PGNiG Superliga: MMTS Kwidzyn - NMC Górnik Zabrze 19:25 (10:11) - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

PGNiG Superliga: MMTS Kwidzyn – NMC Górnik Zabrze 19:25 (10:11)

Trójkolorowi od samego początku postanowili narzucić swoje tempo. Fantastycznie w bramce zaczął spisywać się Martin Galia, a kolejne trafienia notowali zawodnicy z pierwszej linii – skrzydłowi i kołowi.

W piątej minucie było już 4:1 dla zabrzan. Wtedy za odrabianie strat wzięli się Kwidzynianie, zmniejszając dystans bramkowy do jednego trafienia. Znów jednak popisali się zabrzanie, tym razem rozgrywający i po trafieniach Gogoli i Kondratiuka tablica wskazywała 6:3 dla zabrzan. Kolejne minuty były twardą, wyrównaną walką. Świetną serię trzech trafień z rzędu zaliczył Marek Daćko. Gospodarze jednak wykorzystali straty w podaniach Górnika i rzucili cztery bramki z rzędu, zdobywając remis 10:10. W pierwszej połowie odpowiedział jedynie Sićko, dając delikatną zaliczkę na kolejne minuty spotkania.

Przerwa dodała zabrzanom skrzydeł. W pierwszych dziesięciu minutach zdobyli sześć bramek, na co Kwidzyn odpowiedział tylko dwukrotnie. Po kwadransie było już 19:14 dla Trójkolorowych. Bezpieczna zaliczka nie uspokoiła jednak zabrzan. Zaczęli grać rozsądniej, dłużej budując akcje, ale przede wszystkim skupiać się na pracy w obronie. Dzięki czemu zanotowali też kilka ważnych kontr i mecz zakończyli wygraną 25:19 (10:11).


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud