Niepełnosprawni uczą się samodzielności - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Niepełnosprawni uczą się samodzielności

Jak wygląda w Zabrzu systemowe wsparcie dla osób dorosłych z niepełnosprawnością intelektualną i ich rodzin? Projekt, związany z taką pomocą prowadzi Centrum Wsparcia Środowiskowego, działające przy zabrzańskim Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie. Kieruje nim Katarzyna Leśnikowska-Knieć. Centrum działa w Biskupicach, w budynku dawnej szkoły, przy ul. Bytomskiej 24.

Centrum powstało z inicjatywy Zabrzańskiego Towarzystwa Rodziców, Opiekunów i Przyjaciół Dzieci Specjalnej Troski. Towarzystwo założyli rodzice dzieci niepełnosprawnych intelektualnie. Utworzyli dla nich Centrum Edukacji i Rehabilitacji, w dawnym pokopalnianym budynku, przy ul. Wyciska. Centrum rosło razem z dziećmi, od żłobka, przez przedszkole, szkoły, warsztaty terapii zajęciowej. – Szefowa Towarzystwa, Iwona Płatek, napisała program „Z inkluzją na ty”, który zakłada powstanie kompleksowego systemu pomocy, środowiskowego modelu pracy dla osób dorosłych z niepełnosprawnością intelektualną i ich rodzin. Chodzi o to, by oni byli jak najbardziej samodzielni, mogli sami mieszkać, zajmować się sobą, dzięki czemu później nie będą wymagali tak dużego wsparcia ze strony systemu opieki. My jesteśmy niejako częścią tego projektu – opowiada Katarzyna Leśnikowska-Knieć. – Naszym zadaniem jest kwalifikowanie osób do udziału w nim oraz kierowanie do odpowiednich form wsparcia, w zależności od poziomu ich funkcjonowania. Jedną z form jest mieszkanie treningowe na osiedlu Helenka. Mieszkanie spełnia wielorakie funkcje. Jest na przykład mieszkaniem interwencyjnym – jeśli opiekun czy rodzic ma pilną życiową potrzebę, by wyjechać na kilka dni lub iść na leczenie szpitalne, jego podopieczny może być w tym czasie w mieszkaniu pod opieką wykwalifikowanych opiekunów. To bardzo pożądana forma pomocy, bo tam podopieczny uczy się samodzielności, a rodzic czy opiekun ma chwilę oddechu. Zainteresowanie jest tak duże, że mamy już tam kolejki na wiele tygodni do przodu. W ramach projektu jest zapewniona opieka asystenta osoby niepełnosprawnej, to także m.in. rehabilitacja i doradztwo zawodowe – najpierw prowadzenie zajęć, a potem przekierowanie do trenera pracy, którego zadaniem jest pomoc uczestnikowi w znalezieniu zatrudnienia, a także towarzyszenie mu na początku drogi  zawodowej, pomoc w odnalezieniu się w nowym środowisku. Są też rozmaite spotkania, odbyły się już rozmowy z prawnikiem, na temat spadków i ubezwłasnowolnienia, była dyskusja z przedstawicielką Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Na takich rozmowach i poradach bardzo zależy rodzicom, to dla nich ważne wsparcie. Te i inne działania projektu koordynuje Towarzystwo.

Ilu jest potrzebujących w Zabrzu, którzy muszą być objęci takim systemowym wsparciem? – Z informacji Urzędu Miejskiego wynika, że takich osób jest około 3 tysięcy – wyjaśnia Katarzyna Leśnikowska-Knieć. – To ludzie, którzy sami o siebie nie zawalczą, trzeba im pomóc. W ramach projektu mamy grupę testową 300 uczestników, powyżej 16 roku życia. Cały czas prowadzimy nabór, współpracujemy w tym zakresie m.in. z powiatowym zespołem do spraw orzekania o niepełnosprawności, ze szkołami specjalnymi, z warsztatami terapii zajęciowej. Zainteresowanie jest duże. Projekt rozpoczął się w ubiegłym roku, potrwa do końca 2021 roku. Potem ma być jeszcze 3-letni okres trwałości projektu, w którym będziemy dopracowywać nasze rozwiązania. Mamy nadzieję, że centrum wpisze się w strukturę Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie na stałe, by te zadania były potem kontynuowane.

W ramach centrum pracuje 5 osób, m.in.  psycholog, oligofrenopedagog, doradca zawodowy i prawnik. – W samym centrum stworzyliśmy 3 grupy zajęciowe, bo zobaczyliśmy, że takie są potrzeby ich uczestników – mówi pedagog Mariola Pawłowska. – W poniedziałki mamy grupę świetlicową, od godz. 15.00 do 19.00. To grupa, która skupia się na integracji, uczy podstawowych umiejętności funkcjonowania społecznego i domowego. We wtorki działa grupa pod roboczą nazwą „Chcę, mogę, potrafię” – to osoby, które już są w stanie samodzielnie funkcjonować, a teraz uczymy ich kolejnych umiejętności społecznych, w tym kontaktów z urzędami, wypełniania druków urzędowych. W środy są spotkania z doradcą zawodowym, który przygotowuje uczestników do wyjścia na rynek pracy. Na razie zajęcia bezpośrednie są wstrzymane z powodu koronawirusa, ale liczymy, że już niebawem zostaną wznowione.

Gdzie osoby niepełnosprawne intelektualnie mogą znaleźć pracę? Okazuje się, że takich miejsc jest sporo. – Nasz trener pracy ma zestawienie wszystkich zakładów pracy chronionej na Śląsku. Jest w stanie znaleźć pracę uczestnikom, bo ten rynek jest dosyć otwarty i bogaty, więc jak tylko uczestnik chce, na pewno jakieś zajęcie się dla niego znajdzie – zapewnia Katarzyna Leśnikowska-Knieć. – Mamy już kilka sukcesów, że uczestnikowi udało się pracę znaleźć i utrzymać. Oczywiście porażki też się zdarzają. Projekt nie wymaga od nas wykazania konkretnych wskaźników, związanych z podjęciem pracy. Twórcy projektu zdawali sobie sprawę z ograniczeń w tym zakresie. To raczej testowanie, na ile my będziemy w stanie wyprowadzić te osoby z bezrobocia, na ile one będą w stanie współpracować i tę pracę podjąć. Z naszego punktu widzenia ważniejsze jest usamodzielnienie się podopiecznych niż podjęcie przez nich pracy. Praca to wisienka na torcie, że dana osoba czuje się już w pełni dowartościowana.

Na ile sytuacja z koronawirusem utrudnia prowadzenie tego projektu? Zespół kierujący nim musiał odwołać spotkania grupowe w Biskupicach, bo decyzją wojewody takie placówki wsparcia dziennego zostały zamknięte. Są zajęcia i spotkania indywidualne, z zachowaniem wszelkich środków bezpieczeństwa. Mieszkanie treningowe, również z obostrzeniami, funkcjonuje na nowo od połowy czerwca.

W projekcie bierze udział 300 osób. Potrzebujących jest wielokrotnie więcej. Wciąż można się do projektu dołączyć. Wystarczy zadzwonić, zgłoszenia przyjmowane są pod numerem 571 349 767. Można też przyjść osobiście, do byłej szkoły w Biskupicach, przy ul. Bytomskiej 24.

DARIUSZ CHROST

 

 


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *