Dlaczego idziemy w procesjach? - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Dlaczego idziemy w procesjach?

Święto Bożego Ciała wrosło zarówno w kalendarz chrześcijański, jak i naszą kulturę, ale niewielu chyba jest w stanie odpowiedzieć na pytanie, skąd tak naprawdę się wzięło. Oto krótka lekcja historii.

Tradycja Bożego Ciała sięga roku 1246 i bezpośrednio wiąże się z widzeniami św. Julianny z Cornillon, ówczesnej przeoryszy konwentu augustianek. Święta Julianna przekazała, że w trakcie objawień Jezus zwrócił się do niej, aby dołożyła wszelkich starań w celu ustanowienia święta ku czci Ciała i Krwi. Początkowo uroczystość została wprowadzona tylko lokalnie dla diecezji Liège, które wtedy nosiło nazwę Leodium. W 1252 r. praktykowano ją już w całej Germanii. Z objawieniami św. Julianny z Cornillon zetknął się archidiakon Liège Jacques Pantaléon, który już jako papież Urban IV bullą Transiturus ustanowił dla całego Kościoła Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej. Przeorysza jednak nie od razu wszystkich przekonała. 

No dobrze, tylko odpowiedz mi proszę na pytanie., po co tak naprawdę mamy nadawać nowe święto? Ustanowienie Najświętszego Sakramentu obchodzi się uroczyście w Wielki Czwartek, a Eucharystia czczona jest codziennie w odprawianych nabożeństwach – miał stwierdzić spowiednik. Po dwudziestu latach, kiedy Julianna została przełożoną klasztoru, ponownie przekazała tę prośbę archidiakonowi katedry w Liege – Jakubowi. Za jego namową miejscowy biskup Robert w roku 1246 ustanowił święto Bożego Ciała dla swej diecezji. Nie wszyscy jednak zamierzali od razu przyjąć do wiadomości dekret biskupa. Wywołał on zresztą spore kontrowersje wśród lokalnego duchowieństwa, któremu niezbyt podobała się ta zupełnie nowa forma pobożności. Długo jej nie akceptowano, a następca biskupa Roberta, uroczystość zniósł. Archidiakon Jakub odwołał się jednak do przebywającego wówczas na tych terenach legata papieskiego, dominikanina Hugona z Saint-Cher. Ten nie tylko pochwalił pomysł, ale polecił (1253) wprowadzenie święta w diecezjach podległych jego jurysdykcji. Kilka lat później archidiakon Jakub z Liege został w roku 1261 wybrany papieżem, co można odczytać jako nagrodę Opatrzności za konsekwencje jego działania. Urban IV rządził Kościołem stosunkowo krótko, bo ledwie trzy lata, ale pod koniec pontyfikatu, 11 sierpnia 1264 r., bullą „Transiturus” polecił obchodzić święto Bożego Ciała w całym Kościele. Do podjęcia tej decyzji przyczyniła się wieść o cudzie, jaki zdarzył się w roku 1262 w miejscowości Bolsena, położonej 100 km na północ od Rzymu, w sanktuarium św. Krystyny, kiedy przez nieostrożność kapłana kilkanaście konsekrowanych kropli wylało się na korporał i zamieniło w krew, która pozostawiła na nim ślady. W 1264 r. przeniesiono skrwawiony korporał w uroczystej procesji z sanktuarium w Bolsenie do kaplicy w katedrze w odległym o 20 km mieście Orvieto. Korporał można dziś oglądać w relikwiarzu w kaplicy katedry w Orvieto. W uroczystość Bożego Ciała ulicami tego miasteczka przechodzi procesja, w której bierze udział kilkuset mieszkańców w strojach z XIII wieku, co stanowi również niezwykłą atrakcję turystyczną. Św. Tomasz z Akwinu napisał na tę okoliczność piękne teksty: tzw. oficja mszalne i brewiarzowe. Stanowią one wspaniały pomnik – zarówno teologiczny, jak i poetycki – kultu eucharystycznego, jak ożywiał ludzi tamtej epoki. Opowiadano, że papież Urban IV polecił ułożenie tych oficjów jednocześnie dominikaninowi Tomaszowi z Akwinu oraz uczonemu franciszkaninowi Bonawenturze, aby mógł wybrać najpiękniejsze z nich. Kiedy w obliczu papieskiego dworu jako pierwszy zaczął czytać swój tekst św. Tomasz, Bonawentura słuchał zachwycony i w miarę czytania ukradkiem darł swój rękopis na drobne kawałki.

Śmierć Urbana IV przeszkodziła ogłoszeniu papieskiego dekretu. Wieść jednak o tej decyzji rozeszła się po Europie i tak np. już w latach 1270-79 urządzano okazałe procesje w Kolonii. Wprowadzały je i inne miasta. Nowa forma eucharystycznej pobożności zyskiwała coraz liczniejszych zwolenników. Dopiero jednak papież Jan XXII, 50 lat później, w roku 1317, ogłasza bullę Urbana IV.  Święto Bożego Ciała zagościło bardzo szybko w całym Kościele katolickim. Do chwili obecnej, procesje nie są bynajmniej domeną wyłącznie Polski. Spotkamy je w całych Włoszech, Anglii, Hiszpanii i Niemczech. Biorą w nich udział władze miejskie, wojsko, cechy rzemieślnicze, liczne bractwa ozdabia się domy, a ulice, po których ma przechodzić procesja, dekoruje się dywanami z kwiatów.  Procesje eucharystyczne wyeliminowały z czasem tak popularne przedtem procesje biczowników, które miały odwracać nieszczęścia. W Polsce pierwsza z procesji Bożego Ciała przeszła ulicami Krakowa w roku 1320 i prawdopodobnie w tym samym roku lub niedługo potem podobne procesje urządzono w Gnieźnie, Poznaniu, Wrocławiu, Płocku. Ceremoniał katedry płockiej, pochodzący z XIV w., podaje pierwszy opis takiej procesji w Polsce. W Rzymie przygotowano procesję Bożego Ciała po raz pierwszy w 1350 r. Od 1305 r. do 1377 r. papieże rezydowali zaś nie w Rzymie, lecz we Francji, w Awinionie. Rzym popadł wtedy w ruinę, zaś Awionion należy traktować raczej jako niewolę papiestwa. Eucharystia była zaś czymś na kształt chrześcijańskiego porozumienia ponad podziałami. Dlatego  w 1381 r. Bonifacy IX poleca wprowadzić święto Bożego Ciała wraz z procesją tam, gdzie nie było ono jeszcze obchodzone. Dlatego idąc dzisiaj w procesji, warto sobie przypomnieć, dlaczego akurat w tym dniu się jednoczymy.


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud