Zabrze w policyjnych statystykach - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Zabrze w policyjnych statystykach

Czy zabrzanie mogą czuć się bezpieczni?  Ze statystyk przygotowanych i upublicznionych przez Komendę Miejską Policji wynika, że tak. W ubiegłym, pandemicznym roku popełniono w mieście ponad 3,8 tys. przestępstw, a ich wykrywalność wynosiła 74,6 proc. W stosunku do 2019 r. była wyższa o ponad jeden procent. Ubiegłoroczną, jak poprzednie, zaniżają jednak czyny z kategorii 17×7 – najbardziej dotkliwe dla mieszkańców, najbardziej kłopotliwe dla policjantów.

Co znaczy 17×7? To katalog najbardziej pospolitych przestępstw – często popełnianych, których sprawców niełatwo znaleźć. Zalicza się do nich rozboje, pobicia, kradzieże z włamaniem, kradzieże pojazdu, kradzieże, uszkodzenia ciała, zniszczenia mienia. W 2020 r. popełniono ich 1,2 tys., ale w wykrywalność wyniosła 45 proc. – Zwykle łatwiej znaleźć mordercę niż sprawcę, który przywłaszczył sobie mienie. Nawet jeśli mamy podejrzanego i przekonanie, graniczące z pewnością, że to on jest sprawcą często brakuje nam dowodów, świadków, mogących potwierdzić nasze ustalenia – mówi sierż. szt. Sebastian Bijok, rzecznik zabrzańskiej policji.

Przestępstwa 17×7 to jedyna kategoria w zabrzańskiej statystyce, gdzie wykrywalność spada poniżej 50 proc. W przypadku zabójstw zabrzańscy mundurowi od lat trzymają się poprzeczki ustawionej na poziomie 100 proc. Tak jest od 2016 r. W ubiegłym, w Zabrzu ofiarami morderstwa padły 4 osoby. – Rozwiązanie zagadek tych śmierci zwykle nie jest trudne.  Z dwóch powodów. Wiele informacji przynosi sekcja zwłok, a w Zabrzu zabójstwa dokonywane są głównie w afekcie, pod wpływem emocji. W takiej sytuacji sprawca nie myśli o zacieraniu śladów i zwykle jest nim osoba z najbliższego otoczenia ofiary – wyjaśnia Sebastian Bijok. W 2020 r., w Zabrzu dokonano 4 morderstw.  W ostatnich latach najgorszy pod tym względem był 2018 r. Wtedy było ich 9.

W minionym roku zabrzańskim policjantom nie umknął też żaden gwałciciel. Stwierdzono 6 przypadków zmuszenia kobiet do współżycia.  W 2017 r. nie doszło do żadnego gwałtu. W 2018 r. odnotowano ich 8, a w 2019 r. aż 39. Skąd taki skok? 39 przypadków to efekt głośnej sprawy zabrzańskiego ginekologa, oskarżonego i skazanego za przemoc seksualną wobec 26 swoich pacjentek. – Na przykładzie tych danych widać, że statystyczne zestawienia nie są doskonałym miernikiem jakości policyjnej pracy. Nie ma w nich miejsca m.in. na nocne, domowe interwencje, gdy pijanych rodziców, w wypełnianiu obowiązków opieki nad dziećmi, przez kilka godzin zastępuje policjant, oczekując na przyjazd pracowników socjalnych. Statystyki są nam natomiast potrzebne, by szukać obszarów, w których możemy podnieść skuteczność swojego działania – dodaje Sebastian Bijok.

Lista zaginionych zabrzan liczy dziś 18 osób. Najdłużej poszukiwaną jest Sylwia Iszczyłowicz, dziewczynka, która w chwili zniknięcia, w drodze między kościołem pw. św. Andrzeja a swoim domem, kilkaset metrów dalej, miała 9 lat. Ostatni raz widziano ją 26 listopada 1999 r.


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *