Prokuratura sprawdza laboratorium - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Prokuratura sprawdza laboratorium

Anonimowy mail o zagrożeniu dla zdrowia i życia wielu osób spowodował, że w maju ruszyło postępowanie mające wyjaśnić, jakie były konsekwencje pomyłki, do której doszło miesiąc wcześniej, w Laboratorium COVID -19, należącym do Kardio – Med Silesia. Najpierw prowadziła je Prokuratura Rejonowa w Zabrzu, ale ze względu na wagę ewentualnego przestępstwa przekazano je do nadrzędnej, Okręgowej w Gliwicach.

Teraz trwają czynności procesowe. Przesłuchiwani są świadkowie, a zdawane im pytania dotyczą procedur, które wdrożono po stwierdzeniu w próbkach, pobranych od pacjentów i personelu Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 2 w Jastrzębiu Zdroju oraz chorego z Okręgowego Szpitala Kolejowego w Katowicach fałszywego wyniku na obecność koronawirusa. Wszystkie miały pozytywny wynik, mimo że żadna z badanych osób nie chorowała na SARS Cov -2. W posiadaniu Prokuratury Okręgowej jest też kopia dokumentacji, związanej z uzyskaniem fałszywych wyników.  Celem śledztwa jest zweryfikowanie, z jakiego powodu doszło do nieprawidłowości w zabrzańskim laboratorium.

W anonimowym zgłoszeniu, zaadresowanym do Prokuratury Rejonowej w Zabrzu, pisano o narażeniu na niebezpieczeństwo pacjentów dwóch szpitali i pracowników jednego. Ponieważ u kilkudziesięciu osób stwierdzono zakażenie, wszystkie zostały przewiezione do szpitali jednoimiennych, gdzie przebywali pacjenci w rzeczywistości chorujący na COVID – 19. I właśnie w ten sposób ci, u których badanie miało fałszywie dodatni wynik zostali wystawieni na duże ryzyko zachorowania. Ale nie tylko ludzie ucierpieli z powodu pomyłki zabrzańskiego laboratorium. Straty poniósł szpital w Jastrzębiu Zdroju: wstrzymano pracę Izby Przyjęć oraz poradni specjalistycznych, a część pracowników nie mogła wykonywać swoich obowiązków. Ich nieobecność spowodowała kłopoty organizacyjno – kadrowe placówki.

Postępowanie prokuratorskie na razie jest w toku, nikomu nie postawiono zarzutów.

Laboratorium Kardio – Med Silesia Park Technologii Medycznych zaczęło swoją działalność w marcu. Wtedy odtrąbiono wielki sukces – Zabrze miało mieć swój poważny udział w walce z pandemią. Kilka tygodni później, z powodu pomyłki, a dokładnie jej rozmiarów – błędnie podano wyniki kilkudziesięciu testów, Ministerstwo Zdrowia podjęło decyzję o zawieszeniu jego funkcjonowania. Prezes Kardio – Med Silesia PTM, Adam Konka w pisemnym oświadczeniu, zaraz po tym, gdy okazało się, że doszło do błędu, szczegółowo wyjaśniał sytuację fałszywych wyników próbek z Jastrzębia. Podał dwa powody, dla których mogły mieć „wątpliwy wynik”. Pierwszy to zbyt duża ilość testów do wykonania tego dnia (zabrzańskie laboratorium miało wtedy przepustowość 300 dziennie, a otrzymało do przebadania ponad 1000 próbek) oraz przeniesienie zakażonego materiału biologicznego z rozszczelnionego pojemnika. W oświadczeniu Adam Konka ani razu nie wspominał o popełnieniu błędu przez laboratorium.


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *