Kierowca tico miał cztery promile w wydychanym powietrzu. Trzymał się mocno. Chciał się umówić na tańce z policjantką! - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Kierowca tico miał cztery promile w wydychanym powietrzu. Trzymał się mocno. Chciał się umówić na tańce z policjantką!

Mężczyzna próbował uciekać przed policją. Już podczas przesłuchania, proponował funkcjonariuszce… wspólne wyjście na tańce. Ale jak zaznaczył – musi najpierw pójść na swoją zmianę do pracy.

Zabrzańscy policjanci otrzymali informację o daewoo tico, które porusza się zygzakiem po centrum miasta. Kilka patroli wyjechało na ulice w poszukiwaniu samochodu. Policjanci trafili na niego w pobliżu ul. Reymonta.

Kiedy kierowca spostrzegł mundurowych, zostawił auto z kluczykami w stacyjce i zaczął uciekać w kierunku ul. Klonowej. Został zatrzymany i przewieziony na badanie trzeźwości do zabrzańskiej komendy. Jak się okazało, miał prawie cztery promile alkoholu we krwi. 36-letni mieszkaniec Zabrza tłumaczył mundurowym, że wypił tylko dwa piwa.

- Trzeba przyznać, że trzymał fason. Gdyby nie wskazanie alkomatu, trudno byłoby rozpoznać, że jest w ogóle pijany. Nie miał problemu z poprawnymi wypowiedziami. Nie „plątał” mu się język. Mało tego, zaproponował mi wspólne wyjście na tańce – mówi z niedowierzaniem st. sierż. Agnieszka Żyłka rzecznik prasowy zabrzańskiej policji.

Mężczyzna był już wcześniej karany za jazdę w stanie nietrzeźwości. Z tego powodu utracił prawo jazdy i miał zakaz prowadzenia pojazdów. Przyznał się do winy i dobrowolnie poddał karze czterech miesięcy więzienia, dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów, a także uiszczenia nawiązki w wysokości 20 tys. zł.

 

 


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud