Zabrze zdecyduje o losie gliwickich lip - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Zabrze zdecyduje o losie gliwickich lip

Urząd Miejski w Zabrzu ma odpowiedzieć na wniosek o wycięcie 127 lip w Gliwicach przy ul. Mickiewicza. W zeszłym roku starania ich o wycinkę rozpoczął gliwicki Zarząd Dróg Miejskich. Jego urzędnicy uważają, że wszystkie drzewa zagrażają bezpieczeństwu ruchu drogowego, a wycięcie części jest konieczne także ze względu na przygotowywaną przebudowę skrzyżowania ulicy Mickiewicza z ul. Sobieskiego.

Te plany oburzyły okolicznych mieszkańców. Pod petycją w obronie lip podpisało się ich około 1 000. Argumentowali, że lipowa aleja stanter ich dzielnicy, a wypadki drogowe w tym rejonie należą do rzadkości.

By ocalić lipy mieszkańcy założyli stowarzyszenie „Gliwickie Drzewa”. Zostało ono dopuszczone jako strona do postępowania administracyjnego w sprawie ich wycięcia. Rozpoczęło też starania o wpisanie do rejestru zabytków bronionych drzew wraz z rosnącymi w przyległych ulicach.

Zgodnie z prawem miasto nie może podejmować decyzji o wycięciu drzew jeśli rosną na należącym do niego gruncie, dlatego wniosek o wycinkę lip zostanie rozpatrzony w Zabrzu.

- To będzie trudne postępowanie – przyznaje Janusz Famulicki, naczelnik Wydziału Ekologii Urzędu Miejskiego w Zabrzu. – Dokumenty jeszcze do nas nie wpłynęły ale znam sprawę. Wniosek o odpuszczenie do udziału w nim złożył Wojewódzki Konserwator Zabytków.

Naczelnik nie potrafi nawet w przybliżeniu określić daty zakończenia postępowania, nie spodziewa się jednak, by nastąpiło to szybko. Mówi, że już na początku może się okazać, że dokumentacja przesłana z Gliwic jest niekompletna i będzie trzeba zwrócić się o jej uzupełnienie.

– Sprawa dotyczy ponad 120 drzew, argumentuje się, że zagrażają bezpieczeństwu, będziemy się pytali w co to znaczy – mówi Janusz Famulicki. – Prawdopodobnie będziemy musieli obejrzeć każde drzewo, sprawdzić w jakim jest stanie i czy są na nim miejsca lęgowe.

Według Janusza Famulickiego, może się też okazać, że jeszcze przed formalnym rozpoczęciem postępowania drzewa zostaną objęte ochroną Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Wtedy to on będzie rozpatrywał sprawę. Nie jest natomiast jasne, jaki wpływ na postępowanie prowadzone w Zabrzu będzie miała decyzja o wpisaniu do rejestru zabytków, jeśli zostanie podjęta w jego trakcie. Poza tym wpływ na wynik postępowania może też mieć Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska.

Janusz Famulicki nie wykluWojewódzki Konserwator Zabytków (postępowanie wprawdzie jeszcze nie ruszyło, ale naczelnik uważa, że nie będzie podstaw by nie dopuścić konserwatora do niego) będą mogły się odwołać od tej decyzji.


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud