Sto lat z uśmiechem na ustach - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Sto lat z uśmiechem na ustach

Takiego uśmiechu, pogody ducha i życzliwości można jej tylko pozazdrościć. Zabrzanka Marianna Kurek z ul. Sobieskiego skończyła 1 stycznia 100 lat.

- Od babci wiemy, że mama właściwie urodziła się w Sylwestra 1917 roku, ale akuszerka, by nie zajmować się formalnościami w Sylwestra, podała w urzędzie datę o dzień późniejszą – opowiadał syn jubilatki. – Mama nie jest jedyna w rodzinie, która doczekała takiego wieku – moja babcia przeżyła 98 lat, siostrze mamy do setki zabrakło zaledwie dwóch tygodni.

Jubilatka ma troje dzieci, czworo wnuków i czworo prawnuków. Pochodzi ze Skały koło Ojcowa. Do Zabrza przyjechała w 1946 roku, bo mąż dostał pracę w Mostostalu. Sporo podróżował służbowo, budował m.in. Nową Hutę, miał też czasochłonne hobby – zegarmistrzostwo, dlatego ciężar dbania o dzieci spoczął na żonie. Pierwsze mieszkanie rodzina dostała na ul. Krasińskiego, potem przeprowadzili się na ul. Sobieskiego. – Bardzo się cieszę, że wokół jest tylu życzliwych ludzi, że mam tak wspaniałą rodzinę – mówi pani Marianna. Prócz władz miasta listy z życzeniami dostała także m.in. od papieża Franciszka i biskupa diecezji gliwickiej. A sama bawiła się do 3 nad ranem na swojej urodzinowej imprezie.


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud