W sądzie sprawy pilne i niejawne - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

W sądzie sprawy pilne i niejawne

Jeśli młyny sprawiedliwości mieliły powoli, to w najbliższym czasie będą jeszcze wolniej. Oczywiście z powodu pandemii. W Sądzie Rejonowym w Zabrzu nikt nie ma co do tego wątpliwości. Wielu natomiast ma nadzieję, że do pracy bez ograniczeń zabrzański sąd wróci w czerwcu.

- Na razie orzekamy w sprawach niejawnych i pilnych. Niestety, wyrok w tych pierwszych nie oznacza, że można je uznać za zamknięte. Stronom przysługuje prawo do odwołania, a w wielu przypadkach terminy administracyjne zostały zawieszone ze względu na wyjątkową, kryzysową sytuację. Te, w których obowiązują należą do katalogu pilnych. Ich kwalifikacji dokonał ustawodawca, ale sądy również mogą włączać do nich inne, wiszące na wokandach. W zabrzańskim spraw pilnych jest szczególnie dużo w Wydziale Karnym – mówi sędzia Izabela Pudło, wiceprezes Sądu Rejonowego w Zabrzu.

Epidemia, co oczywiste, nie sprzyja szybkości zapadania wyroków. A na przewlekłość procesów mnóstwo było utyskiwań jeszcze przed jej wybuchem. – Wierzę w sędziów, w ich chęć do pracy. Naszym naturalnym środowiskiem jest sala rozpraw, więc z niecierpliwością czekamy na powrót tam, bez żadnych ograniczeń. Ufam, że sprawnie nadrobimy zaległości. Na razie musimy jednak dostosować się do obecnej sytuacji. W Zabrzu rozprawy odbywają się w największych salach, które po ich zakończeniu są wietrzone i dezynfekowane. Sędziowie i pracownicy noszą maseczki, przyłbice, rękawiczki. Dla osób uczestniczących w procesach też mamy maseczki. Staramy się, jak tylko to możliwe, zapewnić bezpieczeństwo wszystkim, obecnym w budynku.  Niestety, nasze starania nie wypływają znacząco na przebieg spraw. Dziś, z sześciu świadków, wezwanych w sprawie, w której orzekam, stawił się tylko jeden. Na nikogo z nieobecnych nie nałożyłam kary pieniężnej, uwzględniając wyjątkową sytuację. Zawiadomienia o rozprawie zostały wysłane z dużym wyprzedzeniem. Od czasu ich doręczenia do teraz wiele mogło się zmienić: być może świadkowie są chorzy lub w obowiązkowej kwarantannie – tłumaczy wiceprezes.


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud