Nowiny Zabrzańskie

Drażliwy temat – ceny aut elektrycznych

Udostępnij swoim znajomym:

black and gray automatic motor scooter
fot. unsplash.com

Studenci Politechniki Śląskiej, pod kierunkiem dr.inż. Rafała Setlaka, od kilku tygodni opowiadają w Nowinach Zabrzańskich o autach elektrycznych, stworzyli też mapę ładowarek dla takich pojazdów w Zabrzu. Dziś ich opinia w sprawie kosztów elektromobilności.

Reklama

– Pani Natalio, kiedy ładowarki pojazdów elektrycznych będą w pełni wykorzystywane przez zabrzan? – pyta dr inż. Rafał Setlak z Politechniki Śląskiej.
– Pewnie to trochę potrwa, bo problemem jest wysoka cena aut elektrycznych – mówi Natalia Dwojna, studentka Wydziału Elektrycznego, współtwórczyni mapy ładowarek w Zabrzu.

To ciekawy i szeroki temat. O kosztach elektromobilności opowiemy w dwóch artykułach. Zacznijmy od tego, że cena „elektryka”, zwłaszcza takiego z dużym zasięgiem i dobrym przyspieszeniem niejednego kierowcę „zwala z nóg”. Jednak nonsensem jest zestawienie ceny elektrycznego SUVa za 200 tys. zł z ceną 15 -letniego auta używanego. Chcąc wydać np. 30 tys. zł na auto, należy po prostu poczekać 10-15 lat na używane auto elektryczne z rynku wtórnego.
W roku 2000 dwuosobowe auto hybrydowe pewnej japońskiej marki słynącej z motocykli kosztowało równoważność 3 niemieckich aut kombi albo 4 aut miejskich czeskiej marki lub 5 produkowanych wtedy jeszcze FSO Polonezów! W roku 2021 hybrydy kosztują jedynie o kilkanaście procent więcej niż ich odpowiedniki spalinowe.

eko_CZOLO_elektromobilnosc_mapaPodpis pod foto_mapą:
Mapa Zabrza z lokalizacją stacji ładowania aut elektrycznych.
Opracowanie: studenci Politechniki Śląskiej

Powszechnym błędem jest porównywanie ceny najtańszej wersji spalinowej samochodu z jej elektrycznym odpowiednikiem i mówienie, że „elektryki” są dwa razy droższe.  Do ceny auta spalinowego należy doliczyć automatyczną skrzynię biegów (w elektrykach nie zmienia się biegów) oraz najmocniejszy silnik spalinowy (elektryki mają zazwyczaj dobre lub wręcz sportowe przyspieszenia). Wpływ osiągów (silnik) i komfortu (automat) na cenę widać też w autach spalinowych.

Spalinowy, lubiany niemiecki kompakt kosztuje około 100 tys. zł, a to samo auto GTI z mocnym silnikiem spalinowym i automatem ponad 160 tys. zł! Czyli „to samo auto” kosztuje 1,6 razy więcej-ale kierowcy na to nie narzekają. W roku 2010 elektryczne auto miejskie o zasięgu 120 km kosztowało 160 tys. zł, za co wtedy można było kupić aż trzy spalinowe auta miejskie czeskiej marki.
Obecnie za 160 tys. można nabyć tylko dwie następczynie tego samego czeskiego modelu. Widać znaczący wzrost cen pojazdów spalinowych –  dodała Natalia – oraz spadek cen aut elektrycznych. Obecnie miejskie auto EV z zasięgiem do 200 km kosztuje poniżej 100 tys. zł, a rumuńska marka sprzedaje elektryki za niecałe 80 tys. zł! Uwzględniając podobny komfort i osiągi aut okazuje się, że elektryki są 1,2 do 1,5 raza droższe niż odpowiedniki spalinowe. Ta dysproporcja będzie się w kolejnych latach nadal jeszcze zmniejszała.  Śledząc cenniki aut widać, że od roku 2016 auta spalinowe podrożały o 30-50%. Wzrost cen to koszty redukcji emisji spalin i kary za emisje CO2. W Sylwestra 2020/2021 w ciągu jednej nocy wiele aut spalinowych ponownie zdrożało „magicznie” o kilka tys. zł – mówi dr inż. Rafał Setlak.

Perspektywa nowej normy Euro 7 powoduje, że wiele firm motoryzacyjnych zawiesza inwestycje w nowe silniki spalinowe i lokuje kapitał w elektromobilności, co pozwala uzyskiwać wyższe zyski. W pandemii COVID wyłącznie auta bateryjne pobijały rekordy sprzedaży, a od jesieni 2020 Europejczycy sumarycznie comiesięcznie kupują więcej aut bateryjnych niż diesli. To jest rewolucja na rynku!

Aby zrozumieć fenomen aut elektrycznych w UE można zestawić siłę nabywczą różnych kierowców w UE. Aby kupić nowy miejski pojazd elektryczny, polski kierowca musi przeznaczyć na niego około 30 średnich krajowych. Na to samo auto przeciętny Francuz wyda 11 średnich pensji, Niemiec zaledwie 9 pensji, a Luksemburczyk tylko 7 pensji! Szokujące nas ceny aut elektrycznych to dla zachodnich sąsiadów cena kilkuletniego auta spalinowego! Niemcy i Francja to kluczowe w UE kraje produkujące auta, które walczą o prymat w elektromobilności, a ich obywatele mocno wpierają rodzime firmy swoimi portfelami.

Autorzy:

Natalia Dwojna, Studentka Wydziału Elektrycznego
oraz dr inż. Rafał Setlak, Prodziekan ds Kształcenia/Pełnomocnik Rektora ds. Studenckich
Wydział Elektryczny Politechnika Śląska

Zaciekawił Cię temat? Wszystkie poprzednie artykuły studentów Politechniki Śląskiej publikujemy w zakładce „Życie w harmonii”.


Udostępnij swoim znajomym:
Reklama